Chrystus-Krol

Chrystus – Król.

Dziwny to król. W koronie z cierni. Jego tronem – krzyż. Jego władzą i mocą – miłość. Jego polityką – przebaczenie. Jego królestwo jest bez granic, bez armii i broni, bez służby bezpieczeństwa i donosicieli…

Kościół przeżywa dziś uroczystość, która od 1925 roku wieńczy Rok Kościelny /przed soborem była to ostania niedziela października, a od czasów soboru jest to ostatnia niedziela przed adwentem). Wtedy to bowiem papież, św. Pius XI, rozumiejąc wielkie niebezpieczeństwo czające się w coraz mniej chrześcijańskim życiu społecznym, wskazuje ratunek, „upominając się o królewską godność Chrystusa” – gdyż, jak pisze w encyklice „Quas primas” – bardzo wielu usunęło Jezusa Chrystusa i Jego najświętsze prawo ze swych obyczajów, z życia prywatnego, rodzinnego i publicznego…”

To święto jest więc oddaniem należnej czci Jezusowi Chrystusowi, naszemu Zbawicielowi i Królowi Wszechświata… Jest też przypomnieniem i zarazem wezwaniem, aby na nowo postawić Chrystusa w centrum swojego życia… Albowiem On jest Alfą i Omegą, początkiem i końcem wszystkiego, ale nie jest Królem na wzór królów ziemskich. Nie doszukamy się u Niego znamion ziemskiej potęgi. On nie chce panować nad ludźmi tak jak to czynią królowie ziemscy przy pomocy siły, wojska czy policji. Chrystus jest Królem Miłości. On chce panować w sercach ludzi. Pragnie, by zapanował na świecie Boży ład; Boża prawda, sprawiedliwość a przede wszystkim miłość.

W Muzeum Prado w Madrycie można podziwiać obraz XV-wiecznego hiszpańskiego malarza, Fernando Gallego, zatytułowany „Chrystus Błogosławiący”. Dzieło powstawało prawdopodobnie aż przez dwa lata (1494 -1496) i przedstawia Chrystusa zasiadającego na tronie… Chrystus ubrany jest w drogocenne szaty: tunikę ze złotogłowia – tkaninę przetykaną nicią z prawdziwego złota – i w czerwony płaszcz. W lewej ręce trzyma królewskie jabłko – szklaną kulę symbolizującą świat, a prawą ręką błogosławi.

KROL -1

Takie wizerunki zwane są Salvator Mundi (Zbawiciel Świata). Kula ziemska jest uwieńczona krzyżem z dwiema poprzecznymi belkami – tzw. krzyżem patriarchalnym. Druga poprzeczna belka symbolizuje tabliczkę z napisem INRI, którą Piłat umieścił na krzyżu Chrystusa. Obraz oznacza wiec nie tylko panowanie Jezusa nad światem, ale także zbawienia świata, którego dokonał przez swą mękę.

Na obrazie tym Jezusowi towarzyszy sześć symbolicznych postaci… W narożnikach widzimy czterech strażników Bożego tronu z Apokalipsy wg św. Jana. To uskrzydlone istoty będące jednocześnie symbolami czterech ewangelistów: orzeł św. Jana, anioł św. Mateusza, lew św. Marka i byk św. Łukasza. Strażnicy tronu są tu więc ucieleśnieniem słowa Chrystusa zawartego w Ewangeliach.

Po bokach Zbawiciela znajdują się natomiast kobiety symbolizujące Kościół (z lewej) i Synagogę (z prawej). Kościół uwieńczony laurem zwycięstwa, trzyma sztandar z powtarzającym się symbolem krzyża patriarchalnego oraz kielich z Hostią oznaczającą Eucharystię. Synagoga natomiast trzyma tablice z przykazaniami, które otrzymał Mojżesz. Jej włócznia jest jednak złamana, a ona sama pochylona, co symbolizuje wypaczenie Bożego posłannictwa…

Przyjdź Królestwo Twoje, bądź Wola Twoja

Spoglądnij dziś na Chrystusa – Króla i zawołaj za św. siostrą Faustyną: „Jezu, więcej Cię kocham widząc Cię tak zranionego i wyniszczonego, niżelibym Cię ujrzała w majestacie…, ponieważ Twoja wielkość mogła by mnie przygnieść, a rany Twoje mówią o wielkiej miłości Twojej ku mnie” (Dz 252). A wypowiadając codziennie słowa, których nauczył nas nasz Król – Jezus Chrystus, uświadom sobie, o co tak naprawdę prosisz, gdy mówię: „Przyjdź królestwo Twoje”!?

Mówiąc te słowa, proszę o Jego królestwo: Królestwo miłości, świętości i łaski, sprawiedliwości, pokoju; królestwo prawdy i życia; królestwo harmonii i ładu, uśmiechniętych dzieci i szczęśliwych rodzin. I dobrze, że o to proszę! Bo ziemia, na której żyję – nie jest ziemią świętą. Za dużo na niej wojen i głodu, spalonych miast i ludzkich łez, nienawiści i pogardy, przemocy i strachu, drobnych i wielkich wykroczeń, pijanych ojców, rozbitych rodzin i bezdomnych dzieci. Ale czy zawsze pamiętam, że Królestwo, o które proszę, zaczyna się w moim wnętrzu – we mnie i w tobie, w często rozdartym i skłóconym człowieku, który – jak Piłat – nie rozumie, co to jest Prawda! A ty?

Cenisz życie – ale swoje. Mówisz o sprawiedliwości – a nie jesteś sprawiedliwy. Mówisz pacierz – ale się nie modlisz. Mówisz o królestwie – ale nie jesteś człowiekiem królestwa. To jak może się wypełnić królestwo w nas!? Trzeba, aby pacierz nasz zmienił się w modlitwę, a idea królestwa – w prawdziwe królestwo. Modlę się wytrwale: „Przyjdź królestwo Twoje” – ale co robię dla tego królestwa?

happy family