WIECZOR SWIETYCH

Nie bójcie się iść drogą świętości…
Nie bójcie się codziennie mówić do Chrystusa:
pragnę stawać się świętym, czyli takim,
jakim Ty, Panie, chcesz, abym się stał…

W dobie panującej mody „świętowania” halloween – MY, CHRZEŚCIJANIE Z PEWLI ŚLEMIEŃSKIEJ – wieczór poprzedzający Uroczystość Wszystkich Świętych przeżywaliśmy jako Wieczór Chwały Wszystkich Świętych. Wydarzenie to przygotowała młodzież ze Wspólnoty „Betania”, prezentując pięciu wybranych świętych i prowadząc modlitwę – najpierw Litanię do Świętych Narodu Polskiego, a po Mszy św. Różaniec ze Świętymi. Niektóre dzieci również przebrały się „za Świętych” – przypominając nam wszystkim, że to jest nasze POWOŁANIE.

20181031_181357

Wieczór Świętych – to był czas na dziękczynienie za ich życie oraz stanowił możliwość refleksji nad znaczeniem zbliżających się świąt… Myślę, że wielu z nas pomógł lepiej przeżyć dzień 1 listopada – nie tylko, jako wspomnienie o zmarłych, ale nade wszystko jako tęsknotę za świętością.

A oto święci, którzy nam towarzyszyli w swoich relikwiach – jak bł. Bronisław i św. Maksymilian, oraz poprzez młodzież przebraną za tych pięć postaci…

1/ Bł. Bronisław Markiewicz,
– wychowawca młodzieży opuszczonej, wielki patriota i czciciel Maryi.

Urodził się 13 lipca 1842 r. w Pruchniku koło Jarosławia. Na chrzcie otrzymał imiona: Bronisław Bonawentura. Po ukończeniu szkoły elementarnej uczył się w gimnazjum w Przemyślu, gdzie także przeżył kryzys wiary….
Po maturze, którą zdał z wyróżnieniem w 1863 r., wstąpił do seminarium w Przemyślu, a we wrześniu 1867 r. został wyświęcony na kapłana diecezji przemyskiej. Dał się poznać jako ofiarny i ceniony duszpasterz, szczególnie wrażliwy na religijne, moralne i materialne zaniedbanie dzieci i młodzieży, a także niedolę prostego ludu…
W 1885 roku wyjechał do Włoch, gdzie poznał św. Jana Bosko i zachwycił się jego wspólnotą zakonną, która poświęciła się wychowaniu najbiedniejszej, opuszczonej młodzieży oraz służbie biednemu ludowi.
Ostatnie 20 lat życia i działalności ks. Markiewicza związane było z podkarpacką parafią w Miejscu Piastowym, gdzie powstało dzieło Boże w postaci zakładów wychowawczych oraz dwóch wspólnot zakonnych – Zgromadzeń Św. Michała Archanioła.
Ks. Markiewicz zmarł w Miejscu Piastowym, otoczony gromadą swoich wychowanków, 29 stycznia 1912 r. Został beatyfikowany w Warszawie, podczas Kongresu Eucharystycznego, 19 czerwca 2005 r.

Gdy brakuje świętych w narodzie robi się ciemno w głowach ludzkich i ludzie nie widzą dróg, którymi im należy postępować…

2/ Św. Maksymilian Kolbe,
– męczennik i wielki czciciel Maryi.

Urodził się w 1894 r. w Zduńskiej Woli. Na chrzcie otrzymał imię „Rajmund”. Jako młody chłopak wstąpił do Zakonu Braci Mniejszych Konwentualnych. Tu otrzymał imię Maksymilian. Studia filozoficzne i teologiczne odbył w Rzymie i tam też w roku 1918 – gdy Polska odzyskała niepodległość – przyjął święcenia kapłańskie.
Pod wpływem gwałtownych wystąpień przeciwko papieżowi, jakie miały miejsce na ulicach Rzymu, zakłada wraz kilkoma współbraćmi w 1917 roku stowarzyszenie kościelne pod nazwą Rycerstwo Niepokalanej. Po powrocie do Polski zakłada Niepokalanów, gdzie prowadzi dzieło ewangelizacji…
Podczas II wojny światowej o. Maksymilian został aresztowany przez Niemców, osadzony najpierw na Pawiaku, a w 1941 r. przewieziony do Oświęcimia i osadzony w KL Auschwitz, gdzie otrzymał numer 16 670. Tutaj krzepił upadłych na duchu, spowiadał, dzielił się z innymi tym co najcenniejsze: miską zupy i chlebem.
W ostatnich dniach lipca, po ucieczce jednego z więźniów, ofiarował swoje życie, za nieznanego mu Franciszka Gajowniczka, wyznaczonego na śmierć głodową. Zmarł 14 sierpnia 1941 roku, dobity zastrzykiem fenolu, jako ostatni z więźniów zamkniętych w bunkrze głodowym.
Ojciec Kolbe został beatyfikowany przez papieża Pawła VI w 1971 roku, natomiast kanonizacji dokonał Jan Paweł II – 10 października 1982 roku.

Zbliżając się do Niepokalanej, zbliżamy się przez to samo wzajemnie do siebie. Kiedy dusza zaczyna się oddalać od Niepokalanej, odbija się to w miłości wzajemnej.

3/ Bł. Karolina Kózkówna,
– dziewczyna pobożna, pełna radości.
Urodziła się 2 sierpnia 1898 roku we wsi Wał-Ruda koło Tarnowa. W jej rodzinnym domu panowała atmosfera pełna prostoty i ducha modlitwy.
Karolina od najmłodszych lat czuła się apostołką Jezusa. Brała aktywny udział w życiu parafii, należała do różnych grup, jak np. Apostolstwo Modlitwy. Uczyła dzieci katechizmu, a zajęcie to dawało jej wielką radość. Była lubiana przez gromadkę dzieci, którym pożyczała religijne książki i objaśniała im tajemnice świętej wiary katolickiej… Najbardziej ulubioną modlitwą Karoliny był różaniec, miała też wielkie nabożeństwo do Męki Pańskiej i Jezusa Eucharystycznego, którego często adorowała.
Jej młode życie – miała zaledwie 16 lat – zakończyło się rano, 18 listopada 1914 roku, gdy żołnierz rosyjski z bronią w ręku wtargnął do domu rodziny Kózków i  kazał Karolinie i jej ojcu wyjść z domu. Przemocą skierował ich do lasu…
Dzięki specjalnej pomocy od Pana Boga, Karolina obroniła swą godność dziecka Bożego. Zamęczona przez rosyjskiego żołdaka na początku I wojny światowej, przez swój heroiczny czyn wypełniła słowa Jezusa: „Błogosławieni czystego serca, albowiem oni Boga oglądać będą”.
Dnia 10 czerwca 1987 roku podczas Mszy św. na tarnowskich Błoniach, papież Jan Paweł II ogłosił tę młodziutką męczennicę – błogosławioną.

Panie Jezu, dziękuję Ci, że ukochałeś mnie miłością, która podnosi z największych upadków i leczy najboleśniejsze rany.

4/ Św. Matka Teresa z Kalkuty,
– misjonarka miłości w Indiach, całe jej życie było żywą Ewangelią XX-tego wieku.

Agnes Gonxha Bojaxhiu urodziła się 26 sierpnia w 1910 roku w Skopje w rodzinie albańskiej. Już w wieku 12 lat chciała zostać misjonarką. Wstąpiła najpierw do zakonu Sióstr Loretanek, ale w 1946 roku – po odprawieniu rekolekcji – usłyszała w sercu natchnienie od Pana Jezusa, że ma opuścić wszystko dla Boga i dla nędzarzy Kalkuty. Posłuszna Bożemu wezwaniu założyła nową wspólnotę Sióstr Misjonarek Miłości…
Działalność Matki Teresy to 45 intensywnych lat posługi bezbronnym i biednym. Prowadziła hospicja dla umierających, ubogich, chorych i sierot… W swoim życiu wypełniała do końca słowa z Ewangelii św. Mateusza: „Wszystko, co uczyniliście jednemu z tych braci moich najmniejszych, Mnieście uczynili” – i wybrała najuboższych ze względu na Jezusa.
Źródłem duchowej siły Matki Teresy była żarliwa modlitwa i wielogodzinna adoracja Jezusa w Eucharystii. To przed Nim codziennie wypowiadała tajemnicę i pragnienia swojego serca, gdyż – jak sama mówiła: Wszystko dla Jezusa przez Maryję.
Matka Teresa zmarła w opinii świętości 05 września 1997 r. Papież Jan Paweł II ogłosił ją błogosławioną, a w 2016 roku papież Franciszek włączył ją do grona świętych Kościoła.

Wszystko zaczyna się od modlitwy. Naucz się kochać modlitwę. Zapragnij częstej modlitwy w ciągu dnia i zadaj sobie trud, by się modlić.

5/ Św. Jan Paweł II, papież
– największy z rodu Polaków, apostoł miłosierdzia

Urodził się 18 maja 1920 roku w Wadowicach. Na chrzcie otrzymał imię Karol. Gdy ma 9 lat, umiera jego matka Emilia, niedługo potem brat Edmund. W listopadzie 1939 r. wraz z ojcem przeprowadza się do Krakowa…
01 listopada 1946 roku zostaje wyświecony na kapłana i z gorliwością podejmuje prace duszpasterską, opiekuje się studentami. Studiuje w Rzymie, jest wykładowcą na Katolickim Uniwersytecie Lubelskim…
W lipcu 1958 roku zostaje biskupem pomocniczym w Krakowie, a od 1964 roku ordynariuszem diecezji. Na pamiętnym Konklawe w roku 1978 zostaje wybrany papieżem i przyjmuje imię: Jan Paweł II.
Wielki Pontyfikat św. Jana Pawła II trwa 27 lat… To czas wielu przemian w świecie i w Kościele, znaczonych licznymi pielgrzymkami apostolskimi i gorliwym nauczaniem.
Apostoł Miłosierdzia, Papież Rodziny, Przyjaciel Młodych, obrońca Świętości Życia – a nade wszystko Następca św. Piotra i Namiestnik Chrystusa na ziemi – umiera 02 kwietnia 2005 r. Podczas pogrzebu setki tysięcy ludzi zgromadzonych na Placu św. Piotra w Rzymie woła – Santo Subbito – Święty Natychmiast…
Od 27 kwietnia 2014 roku czcimy go jako świętego, czerpiąc obficie z bogactwa jego modlitwy, nauczania i przykładu życia.

Nie bójcie się iść drogą świętości… Nie bójcie się codziennie mówić do Chrystusa: pragnę stawać się świętym, czyli takim, jakim Ty, Panie, chcesz, abym się stał…