Narod_ 01

PROJEKT „NIEPODLEGŁA”

100-LECIE
ODZYSKANIA NIEPODLEGŁOŚCI
W PEWLI ŚLEMIEŃSKIEJ

 

W DRODZE KU…

WYJAZD DO SALI PAMIĘCI I DO MUZEUM – OBOZU W AUSCHWITZ

Przygotowując się do świętowania 100-lecia odzyskania przez Polskę niepodległości, zaplanowaliśmy kolejne wydarzenie – nawiedzenie miejsca chyba najbardziej wymownego, a równocześnie jakże tragicznego dla losu Narodu i tylu istnień ludzkich. Nie mogło jednak zabraknąć go w naszym „Projekcie NIEPODLEGŁA”, bo  chyba najdobitniej wyraża on istotę słów: bo wolność krzyżami się mierzy… W tej drodze ku wolności są także krzyże stawiane na mogiłach naszych Rodaków – żołnierzy oraz ofiar przymusowej pracy i pomordowanych w obozach zagłady. To o nich i dla nich jest to pisanie…

Harmeze_02-1

„… milionami kresek, każdą kreską –
czczę i pamiętam

miliony tych zamęczonych,
martwych i żywych współtowarzyszy.

Obrazkami odmawiam swoje
za nich modlitwy…”

– to słowa, które można przeczytać na urwanej kartce papieru, nakreślone przez Mariana Kołodzieja, więźnia Auschwitz… i pozostawione w Harmężach na wystawie „Klisze Pamięci. Labirynty” – w podziemiach kościoła franciszkanów. Tam właśnie udaliśmy się 20 października 2018 r., prawie 60 osób z Pewli Ślemieńskiej, aby uczcić pamięć por. Jana Urbańca – Pontona i wszystkich pomordowanych w Auschwitz – Birkenau i tylu innych obozach zagłady. Nie sposób opisać naszych przeżyć, a co dopiero tego wszystkiego, czego doświadczyło miliony istnień ludzkich, dzieci, kobiet, starców, mężczyzn… w tym „piekle na ziemi”. Nam pozostaje pamięć, która jest obowiązkiem… i modlitwa, która pomaga rozumieć i współczuć. To na tej płaszczyźnie odnajdujemy to wszystko, co tak bardzo chwyta za serce, co dotyka i boli…, ale co również uczy cenić wartość wolności, niepodległości. Jak wielką cenę zapłaciły przeszłe pokolenia, abyśmy my mogli dzisiaj żyć w niepodległej, suwerennej Polsce!

Oto nasz wyjazd religijno-patriotyczny w kronikarskim skrócie…

Wcześnie rano wyruszyliśmy z Pewli Ślemieńskiej do Harmęż, gdzie nasz rodak – o. Arkadiusz Bąk – poprowadził nas po „labiryncie wspomnień” Mariana Kołodzieja (jego prochy znajdują się również w podziemiach kościoła). To historia człowieka, który w wieku 19 lat znalazł się w pierwszym transporcie do Auschwitz (14 VI 1940 r.), gdzie otrzymał nr 432. W tym obozie zagłady (oraz w kilku innych) przeżył pięć lat… „Klisze pamięci…” to zapis, albo raczej opowieść o potwornościach tych dni i wołanie, w którym obecna jest jednak nadzieja…

Harmeze_01-1

Po tym doświadczeniu uczestniczyliśmy we Mszy św., sprawowanej za śp. por. Jana Urbańca, ps. „Ponton” – naszego rodaka (zginął w Auschwitz 25 stycznia 1943 r.) i za wszystkich pomordowanych…

Auschwitz_02-1Około godz. 11.45 rozpoczęliśmy pielgrzymkę po ziemi naznaczonej ludzkim cierpieniem: najpierw stara rampa (tzw. Judenrampe), a potem Auschwitz I, gdzie z przewodnikiem przeszliśmy w skupieniu przez bramę z napisem Arbeit Macht Frei, a stamtąd aż do bloku 11 – Bloku Śmierci. Tu nawiedziliśmy celę więzienia, gdzie został zamordowany św. Maksymilian, a tuż obok – pod Ścianą Śmierci złożyliśmy wieniec i zapaliliśmy znicz pamięci, modląc się z wielkim przejęciem…

Po 2,5 godzinnym „zwiedzaniu” przejechaliśmy do Auschwitz II – Birkenau, aby na rampie zatrzymać się na chwilę refleksji… Kończąc to „spotkanie z przeszłością” w Godzinie Miłosierdzia, każdy chyba biegł sercem i myślami pod krzyż, aby zapytać – dlaczego!? I aby zanieść tam TYCH WSZYSTKICH.Auschwitz_01-1

W drodze powrotnej, już nad Jeziorem Żywieckim, zapaliliśmy znicz przy pomniku, który stoi w miejscu tragicznego wypadku sprzed 40 lat (dokładnie 15 listopada 1978 r.). Zginęło tam kilkunastu naszych rodaków – górników, którzy jadąc autokarem do pracy w kopalni wpadli w poślizg… W modlitwie Koronki powierzyliśmy jeszcze raz ich dusze miłosiernemu Bogu.